<title_newspaper="Przekrj"> 
<title_article="List pani Lili z wczasw"> 
<author_1=Stefania Grodzieska>
<author_2=>
<language=pl> 
<style=press> 
<year="1954">
<month="4">
<date=1954-04-18>
<period=w> 
<status=1_obieg>
<support=paper>
Moi kochani!
Zasyam Wam serdeczne yczenia z okazji wit, przykro mi, e je spdzam poza domem, ale mam nadziej, e jako sobie beze mnie poradzicie. Tu jest bardzo przyjemnie, wiosna  ca gb, nawet m Reni ma kociaka, tylko jej nie mwcie, albo lepiej powiedzcie, po co ma si od kogo dowiedzie. Na pocieszenie moecie doda, e kociak jest ohydny, ma 18 lat i wspania figur. Renia moe by zupenie spokojna, wszyscy si zastanawiaj co taki kociak widzi w tym bawanie, na pewno go lada dzie rzuci, nie macie pojcia, co wyprawia Kiwakowa. Wszdzie jej peno, ile razy siedz w kawiarni  ona wchodzi, wchodz do Watry  ona siedzi. Po to si jedzie do Zakopanego! Tu byo by bardzo adnie, okolice malownicze, tylko wadze miejskie niechlujne, z gr wcale nie sprztaj niegu.
Wyobracie sobie w tutejszym MHD by sztruks! Staam przeszo godzin w ogonku, ale jak ju byam przy ladzie, pomylaam  po co mi sztruks i nie kupiam.
Ela zupenie bezczelna, pokazuje si coraz to z innym modym czowiekiem, wszyscy si z niej miej. Hanka kompromitujca, wci z tym samym magistrem farmacji, cae Zakopane o nich mwi. Zosia cakiem bez powodzenia, wiecznie z wasnym mem. Wszyscy jej wspczuj.
Do Mamy pisaam osobno, ale niech Halina jeszcze powie, eby mama za duo
na wita nie szykowaa, w zeszym roku dzieci si pochoroway od tej saatki po tygodniu na kolacj, a Ludwik jak widzi zimny schab ze wit, to zaraz leci do knajpy i mwi e przez to. Drugiego dnia zaprocie w razie czego Mel, bo ona je duo saatki jarzynowej.
</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language>
</author_2> 
</author_1> 
</title_article> 
</title_newspaper>
